Archiwum luty, 2008

Czeluści internetu

piątek, luty 29th, 2008

Większość z Was odwiedza na pewno strony www o tematyce, która najbardziej Was ciekawi. Ci którzy chcą kupić meble ogrodowe, szukają w Internecie innych stron, niż ci, których interesują samochody. Na szczęście Internet jest na tyle obszernym źródłem informacji, że znajdzie się w nim coś miłego dla każdego.
Mnie interesowały ostatnio przede wszystkim krzesła ogrodowe. Komplet, który posiadam doszczętnie się zepsuł, dlatego musiałam znaleźć coś, co go zastąpi. Jeżeli chodzi o takie komplety to jestem dość wymagającą osobą, przede wszystkim dlatego, że lubię wygodę.
Dlatego też interesują mnie wszelkiego rodzaju poduszeczki, na których można usiąść. Nie cierpię plastików, bardziej cenię drewno. Jest trwalsze, no i poza tym o wiele ładniej się komponuje w ogrodzie.
Ogród to wizytówka, nie zaproszę gości, aby usiedli na czymś, co się zaraz rozjedzie nowego asortymentu spędziłam sporo czasu i z przykrością stwierdzę, że nic nie znalazłam. Jutro kolejny dzień poszukiwań.

Wróżka Małgorzata

piątek, luty 29th, 2008

Od dawna ludzkość ma do wyboru bardzo wiele sposobów pomagających odkrywać co wydarzy się w przyszłości. Dużo z tych metod, pochodzących z różnych stron świata, było przekazywane z pokolenia na pokolenie.
Niedowiarkowie niechętnie podchodzą do tego, co zwą wróżbą. Techniki te mogą jednak spowodować, że zobaczymy znacznie więcej niż tylko to, co wydarzy się w następnym tygodniu, miesiącu, roku… Pozwala nam odkryć lepiej własną osobowość, pomogą podjąć pomysły i zatwierdzić decyzje w zadaniach, które do tej chwili czekały na rozwiązanie, jak również nieznane możliwości naszej psychiki.
Sztuka przepowiadania przyszłości zawiera szereg metod - od bardzo łatwych do niezwykle trudnych. Metodami przewidywania przyszłości zajmowałam się odkąd pamiętam. Ciekawiło mnie jak i większość moich kolegów i koleżanek czy naprawdę jest możliwe, aby zdobyć informację wcześniej o przyszłych losach i jakie zastosowanie może mieć to na co dzień.
Zainteresował mnie Tarot, numerologia oraz astrologia i miała okazję przekonać się na doświadczeniach własnego życia a później znajomych i kwerentów że wróżby się sprawdzają. Parę lat temu skończyłam szereg kursów związanych z tą tematyką, co umożliwiło mi uściślić wiedzę i jeszcze bardziej rozwinąć intuicje. Bycie wróżka stało się moją pasją, a świadomość, że dzięki temu mogę pomóc innym sprawia dużą satysfakcje. Jeśli chcecie państwo poznać tajemnice przyszłości, zapraszam na sesje indywidualne i telefoniczne.

Pozdrawiam serdecznie
Wróżka Małgorzata

Fura na przechowanie

piątek, luty 29th, 2008

Wczoraj kolega dał mi swój samochód na przechowanie, bo szedł na jubel pożegnalną jakiegoś swojego kolegi i bał się zostawiać swojego punciaka na ulicy w centrum, że coś złego mu zrobią.
W sumie nie ma się co dziwić. Ja swoje już przeżyłem - rozcięty dach od kabrioletu, skradzione radio, rozwalony zamek centralny…
Wykorzystując okazję wypróbowałem sobie trochę. Wspaniały samochód. Od razu się polubiliśmy. W środku jest niesamowicie dużo miejsca, jest jasno i ergonomicznie. W trakcie jazdy czułem się bardzo komfortowo i pewnie. Jednostka napędowa ciągnie równo w pełnym zakresie obrotów. Tam gdzie inne samochody , którym braknie im tchu, V-TEC łapie drugi tchnienie i ciągnie do samego czerwonego strefy równiutko. Do tego piękne alu felgi i opony na lato z niewyjeżdżonym bieżnikiem, szyberdach i welurowa pokrycie. No genialny samochodzik. Sprzęgło łapie tam, gdzie powinno, wszystko działa, tak jak przewidujesz, że zadziała i nie ma żadnych niemiłych niespodzianek.
Ziomek mógłby tylko wpakować pieniądze w większe felgi aluminiowe, żeby samochód wyglądał ładniej i bardziej gustownie. Niestety dzisiaj przychodzi go odebrać. Ale nawet jedna randka z tą furką to duże doznanie, które się zachowa w pamięci.

Oprogramowanie antywirusowe

piątek, luty 29th, 2008

Ostatnio czytałem o ryzyku czyhających na ludzi korzystających z internetu. Prychnąłem tylko i zastanowiłem się, że co za debilizmy i odłożyłem gazetę. Przecież nigdy mi się to nie przytrafiło i nie używam żadnego antywirusa, czy jak to się tam nazywa.
Trzeba mieć chyba wielkiego pecha, żeby zostać zakażonym. Jak się pewnie spodziewacie, oczywiście minutę potem pojawiła mi się notyfikacja na monitorze, że za chwilkę system zostanie wyłączony. Trzydzieści sekund później komputer się wyłączył i niestety więcej nie udało mi się go włączyć. Musiałem wołać syna do pomocy.
Syn przyjechał, skrzyczał mnie wpierw, a potem wszystko odbudował od początku i zainstalował mi dwa programy, które już codziennie towarzyszą mojej pracy na komputerze- f-secure antivirus oraz f-secure firewall. Syn powiedział, że ta firma jest najlepsza i że tylko F-secure można całkowicie zaufać.
No w porządku, drugi raz tracić wszystkie dane z komputera mi się nie uśmiecha. Nie wiedziałem, że cały internet jest po to żeby mnie zarazić. A swoją drogą, czemu wszyscy ci ludzie chcą mi zniszczyć komputer?

Nowy STARY samochód

piątek, luty 29th, 2008

Był sobie ojciec z synem. Ojciec chciał zakupić juniorowi tani samochód, do 5tys zł i zabrał go na plac komisowy żeby pooglądał różne wiekowe modele.
Podekscytowany młody młodzieniec rzucał się na wszystkie strony oglądając wszystko, co się da naraz. Jego ojciec zaśmiał się bordowego Forda Escorta na LPG.
Chłopak krzyknął z oczarowania, podbiegł w stronę auta i zajrzał do środka. Ojciec spokojnym krokiem podszedł, kopnął tylną oponę i zwrócił się do znudzonego sprzedawcy. „Czy to opony barum?”; otrzymał odpowiedź pozytywną, co go bardzo ucieszyło. Barum to bardzo solidna firma. W dodatku są to opony całoroczne. Synek spytał, czy mógłby odbyć krótką przejażdżkę, po placu, na co sprzedawca zrobił niezadowoloną minę i wykręcił się problemami finansowymi firmy.
Komisu nie stać na paliwo, ale można zapuścić silnik i zobaczyć, że wszystko jest OK. Kupujemy!- powiedział ojciec, a uszczęśliwiony syn wrócił do domu prześlicznym samochodem kosztującym 3,5 tys zł.

Jak utrzymać porządek w miejscu pracy

piątek, luty 29th, 2008

Częstokroć zdarza się, że nasze lokalizacja pracy jest tak małe i niewielkie, że nic się na nim nie mieści, nawet przy stosunkowym przejrzystości. Wyjdźmy z założenia, że ten płaski monitor LCD, który stoi od niedawna na twoim biurku to duży monitor dotykowy. Nie zmieściłby się, prawda?
Dlatego wymyśliliśmy coś, co może pomóc jeszcze bardziej ogarnąć ci miejsce. Uchwyt na monitor, który można przyczepić w dowolnym punkcie do ściany za pomocą czterech śrubek sprawi, że odetchniesz z ulgą.
Może teraz nawet wejdzie na scanjet, który zawsze kłócił się o miejsce z twoją ulubioną doniczką z kwiatkiem. Sprawdź, nasze ulepszenie kosztuje bardzo niewiele, a może zaoszczędzić ci sporo czasu, a co ważniejsze i stresu. Ile to razy nerwowo przestawiałeś wszystko po biurku, żeby coś na nim ustawić, albo żeby znaleźć dokument z przedwczoraj, który przecież jeszcze niedawno tam leżał.
Teraz będziesz posiadał na to wszystko przestrzeń dzięki naszemu rewelacyjnemu produktowi. Więc nie zwlekaj. Chcemy podarować ci więcej czasu i witalności i spokoju. Zapraszamy do naszych sklepów.