Moje pierwsze autko

Przez parę miesięcy nosiłam się z zamiarem kupna mojego pierwszegopojazdu. Moje fundusze były małe i rozważałam kilka możliwości. Wiadomo, że do ceny samochodu należy doliczyć opłaty rejestracyjne i przede wszystkim ubezpieczenie samochodu.
Po wielu poszukiwaniach nabyłam auto za osiem tysięcy zł. Nie jest to raczej ogromna kwota i oczywiste jest że auto nie był pierwszej młodości dlatego chciałam nabyć tanie OC. Ubezpieczenie AC nie nie interesowało mnie nie tylko z powodu pieniędzy ale z racji wieku pojazdu.
Mój samochodzik nie jest idealny, ma swoje wady, ale ma za to cudny niebieski kolor. Ma kilka wyprysków na masce, błotniki trochę rdza zaczyna jeść. No ale czego się spodziewać po 13 letnim aucie. Wiadomo, że swoje już przeżył, ale za to jest ekonomiczny w eksploatacji, ze względu na założoną w w miejscu na koło zapasowe instalację gazową. Jeździ nim się bardzo przyjemnie, ma kilka bajerów: elektryczne okna, skórzane fotele i radio CD z mp3, które dostałam za darmo od poprzedniego właściciela i co najważniejsze bardzo tanio ze względu na wspomnianą wyżej instalację gazową.
Ojjj zapomniałam dodać że byłym właścicielem auta był mój znajomy, który starał się dbać o ten samochód. Jak mnie zapewniał wszystkie przeglądy były robione na czas.

Comments are closed.